2011.03.21 19:24
Pewnie i ja zostanę skrytykowana, chociaż mam nadzieję że moja wypowiedź będzie brzmiała neutralnie. Otóż jestem przeciwniczką szkoły rodzenia ale nie krytykuje osób, które z niej korzystają. Każdy potrzebuje czegoś innego. Miałam okazję choć trochę zapoznać się z ofertą krakowskich szkół rodzenia i osobami prowadzącymi te zajęcia. No cóż, jeśli chodzi o pielęgnację i opiekę nad maluchem, to dla mnie najlepszą nauczycielką jest moja mama, a doświadczenia nabiera się poprzez praktykę. A jeśli chodzi o poród, oddychanie i tym podobne sprawy, to niestety ale to, w jaki sposób przedstawiają to na zajęciach, drazni mnie i to strasznie. Dlaczego? Nie wiem. Nie chodziłam do szkoły rodzenia podczas pierwszej ciąży, Kubusia urodziłam bardzo szybko, nie było we mnie żadnego strachu, tylko spokój. Może gdyby poród przebiegał nieprawidłowo to bym żałowała że nie skorzystałam z zajęć... Teraz jestem w drugiej ciąży i też nie korzystam z zajęć. Ale to jest tylko moje zdanie, a każdy ma prawo myśleć jak chce...