![]() | ![]() | ![]() | ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Szkoła rodzenia jest potrzebna tym osobom, które jej potrzebują:)
Ja długo się zastanawiałam czy chodzić czy nie, ale w końcu postanowiliśmy, że jednak wybierzemy się na zajęcia. Przez to, że małż też chciał w tym uczestniczyc musieliśmy zaleźć zajęcia weekendowe.
Trochę to kosztowało:) niestety nie wszytskie zajęcia nam się podobały i część wydała nam się okrojona, ale niezastąpiona okazała się położna Ania Przybylska, która w trakcie swojego wykładu tchnęła w nas dokładnie to czego oczekiwaliśmy!! Poczucie, że wszystko będzie ok, że jeśli będziemy dobrze nastawieni i spokojni to wszystko się uda.. byłam w szoku, bo nigdy nie słyszałam, żeby ktoś tak pięknie opowiadał o porodzie!!
Normalnie mnie zaczarowała, uratowała moją psychikę a moje nastawienie do tego wydarzenia zmieniło się o 180st:) I powiem Wam, że kiedy w nocy odeszły mi wody to obudziłam małża i zaczełam się śmiać, że to już!
Uważam, że zajęcia z dobrą położną mogą przydać się każdemu a reszta jest do nauczenia w praktyce.
Jeśli chodzi o technikę oddychania czy relaksacji w czasie porodu to więcej nauczyłam się w trakcie zajęć jogi na które chodziłam przez całą ciążę niż w szkole rodzenia:)
![]() |
![]() |
No więc właśnie.. nie pokazywała żadnych drastycznych filmów czy zdjęć z porodu!! Bo niby czemu miałoby to służyć? Tak naprawdę w trakcie porodu ja sama nic nie widziałam oprócz dziecka, które wyciągnęli i położyli mi na brzuchu:)
Cały ten "koszmarek" czyli krew, szycie, łożysko i wszystko co paskudne widział mój małż hehehe i dał radę:)
Mówiła za to jak będzie pięknie i jakie wspaniałe chwile nas czekają po:)
Owszem o bólu też było, nie mówię bolało jak cholera, ale nikt mnie nie starszył i nie pokazywał niepotrzebnych filmów:)
![]() |
![]() |
Pewnie i ja zostanę skrytykowana, chociaż mam nadzieję że moja wypowiedź będzie brzmiała neutralnie. Otóż jestem przeciwniczką szkoły rodzenia ale nie krytykuje osób, które z niej korzystają. Każdy potrzebuje czegoś innego. Miałam okazję choć trochę zapoznać się z ofertą krakowskich szkół rodzenia i osobami prowadzącymi te zajęcia. No cóż, jeśli chodzi o pielęgnację i opiekę nad maluchem, to dla mnie najlepszą nauczycielką jest moja mama, a doświadczenia nabiera się poprzez praktykę. A jeśli chodzi o poród, oddychanie i tym podobne sprawy, to niestety ale to, w jaki sposób przedstawiają to na zajęciach, drazni mnie i to strasznie. Dlaczego? Nie wiem. Nie chodziłam do szkoły rodzenia podczas pierwszej ciąży, Kubusia urodziłam bardzo szybko, nie było we mnie żadnego strachu, tylko spokój. Może gdyby poród przebiegał nieprawidłowo to bym żałowała że nie skorzystałam z zajęć... Teraz jestem w drugiej ciąży i też nie korzystam z zajęć. Ale to jest tylko moje zdanie, a każdy ma prawo myśleć jak chce...
Hej nie bój się wyrażać swojego zdania, po to jest forum:D Ile osób tyle zdań na temat szkół rodzenia. Jeśli masz niemiłe wspomnienia z tego typu praktyk warto o tym powiedzieć, żeby ktoś inny się nie rozczarował wykupując zajęcia. Witamy w naszym gronie!
![]() |
Osobiście sądze iz jakas taka forma szkoly rodzenia powinna byc. Gdy my chodzilismy wcale nie bylo duzo mowy o tym jak oddychac, raczej rodzaje porodow, jakie znieczulenia sa dostepne, ze nie tylko zzo, depresja poporodowa, co sie dzieje a przede wszystkim wszystko o karmieniu piersia. I to duuuzo mi dalo. Z kolei znajoma ktora nie chodzila, urodzila bez problemu ale mi powiedziala ze nie karmi piersia bo nie miała pokarmu... No i tu widac ze jednak ta szkola rodzenia mogla oswiecic ja chociaz w tym temacie.
![]() |
1001 pytań i odpowiedzi na kazdy temat. Jeżeli chcesz się dowiedzieć więcej zajrzyj tutaj.